Andrzejki - Andrzejki
Każdego roku Andrzejki spędzaliśmy z mężem w domu. W ogóle nigdy nie kwapił sie do wyjścia na żadną imprezę. Tym większe było moje zdziwienie gdy pewnego dnia oznajmił mi , że mamy wykupione dwa miejsca na Andrzejkach w jednej z miejscowych restauracji. Bez pytania o szczegóły skwapliwie zgodziłam się na wyjście. Na miejscu okazało się dlaczego tam jesteśmy. Po prostu
Andrzejki były pretekstem do zorganizowania przez firmę męża imprezy integracyjnej - obowiązkowo z towarzyszeniem współmałżonków. Stwierdziłam, że nieważne jakimi pobudkami kierował się mąż , najważniejsze żebym się dobrze bawiła. I tak zrobiłam .Okazało się , że muzyka była świetna, jedzenie smaczne a koledzy z pracy męża byli chętnymi do pląsów tancerzami. Jemu chyba też się podobało, bo zaczął przebąkiwać o sylwestrze poza domem.